· Poradnik
Stara instalacja aluminiowa — czy jest niebezpieczna?
Aluminium w ścianach to częsty temat w starszych domach na Śląsku. Tłumaczę, na czym polega ryzyko i od czego zacząć ocenę instalacji.
Aluminiowa instalacja z lat 70. i 80. z czasem kruszeje, a jej połączenia utleniają się i grzeją — to jedna z częstszych przyczyn pożarów w starych instalacjach. Nie znaczy to, że dom spłonie jutro, ale to instalacja, którą warto zaplanować do wymiany, najlepiej etapami.
Na czym polega ryzyko?
Aluminium ma dwie niewygodne cechy: kruszeje i utlenia się na połączeniach. Tlenek aluminium słabo przewodzi prąd, więc styk się grzeje, a im bardziej się grzeje, tym szybciej się degraduje. To błędne koło kończy się czasem przypaleniem gniazda albo połączenia w puszce. Stąd aluminium jest jedną z częstszych przyczyn pożarów w starych instalacjach.
Po czym poznać, że masz aluminium?
Kilka typowych sygnałów:
- srebrzysto-szare, miękkie przewody w puszkach,
- stare zabezpieczenia topikowe w tablicy,
- gniazda bez bolca uziemiającego,
- dwużyłowe przewody (brak osobnego przewodu ochronnego),
- wiek domu: budowa z lat 70. i 80.
To nie jest diagnoza na 100% — pewność daje zajrzenie do instalacji przez elektryka i pomiary.
Czy trzeba skuć cały dom?
Najczęstsza obawa — i najczęściej niepotrzebna. Wymianę da się zwykle rozłożyć na etapy. Zaczynamy od tego, co najważniejsze: rozdzielnicy, obwodów kuchni i łazienki oraz doprowadzenia uziemienia. Resztę prowadzi się stopniowo, tak żeby dom przez cały czas nadawał się do mieszkania. Więcej o tym, jak to wygląda, piszę przy modernizacji instalacji.
Od czego zacząć?
Od pomiaru. Pokaże, w jakim realnie stanie jest instalacja i co jest pilne, a co może poczekać. Na tej podstawie układamy plan — bez zgadywania i bez wyolbrzymiania problemu. Jeśli mieszkasz w okolicy, odezwij się, to umówimy termin.